Zanim przejdziecie do notki, zapraszam was jeszcze do przeczytania kilku słów na temat Historii rodzinnych - ciekawego dokumentu - tekst pojawił się na miejscu konkursu, więc nie chcę by gdzieś umknął uwadze. I zapraszam do konkursów (odpowiednia zakładka). A dziś... Druga w ostatnich dniach notka z odchyłem ku ekologii i świata przyrody. Jak zastanawiałem się nad tym co popkultura robi z takim świętym jak Franciszek, tak i tu można snuć rozważania nad tym czy są granice w umiłowaniu zwierząt i roślinek (tzn. czy można je kochać bardziej niż ludzi)... Kryminał ekologiczny, jak go sobie nazwałem dla własnych potrzeb i książką o najbardziej pokręconym tytule z ostatnio czytanych - oto książka Tokarczuk.
Tak naprawdę tę powieść tworzy, w odróżnieniu od innych kryminałów nawet nie sama tajemnica, jakaś zagadka, choć przecież morderstw jest nawet kilka, ale postać głównej bohaterki i jej sposób widzenia świata. Janina Duszejko - kiedyś inżynier budujący mosty, a obecnie mieszkająca na odludziu w Kotlinie Kłodzkiej i doglądająca domy letników kobieta jest narratorem całej historii, ale nawet gdyby tak nie było i tak przykuwała by chyba całą uwagę.









