Wpadła
mi w ręce zupełnie przypadkiem książka Macieja Jastrzębskiego „Krym. Miłość i
nienawiść”. Przeczytałem w kilka godzin jednym tchem. Nie dlatego, że temat wciąż
aktualny, bo w tamtym rejonie źle się dzieje, ale dlatego, że jak na literaturę
faktu, autor bardzo zręcznie stworzył kolaż przeróżnych gatunków literackich,
co nieczęsto jest zjadliwe. Tym razem - jak najbardziej!
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciej Jastrzębski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maciej Jastrzębski. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
