sobota, 8 czerwca 2019

Milcząca rewolucja, czyli nie będziecie mnie uczyć czym jest socjalizm

Mało znana, choć ciekawa historia i na jej podstawie niezły film. Tak można by podsumować niemiecki dramat reżysera Larsa Kraume, autora thrillera „Fritz Bauer kontra państwo”.
Przyzwyczailiśmy się do tego, że biografie kręci się o jakichś bardzo znanych postaciach, a tu mamy zwyczajną klasę maturzystów z NRD. Co w nich wyjątkowego? Byli zwykłymi młodymi ludźmi, którzy lubią się powygłupiać, rozmawiać, mają swoje marzenia, może i różnią się charakterami i poglądami na wiele spraw, ale dobrze się dogadują. Nawet ich "czyn", który zapoczątkował wobec nich całą falę represji nie był niczym wielkim, dla części to być może miało charakter jakiegoś symbolu, dla innych było być może raczej formą zabawy, wygłupu. Przecież do głowy by im nie przyszło, by w jakiś wyraźny sposób występować przeciwko władzy.

 
I to nie tylko dlatego, że panuje zamordyzm, rygor, w którym ludzie boją się nawet sąsiadów. Oni po prostu wierzą w socjalizm, widzą w nim swoją przyszłość, a jeżeli mają czasem jakąś złość to raczej jedynie na obecność Rosjan. I o to tak naprawdę poszło. Słysząc w radiostacjach zachodnich o wydarzeniach na Węgrzech, są pełni nadziei, że oto bracia w tym kraju pozbędą się znienawidzonego wielkiego brata i będą sami budować socjalistyczny raj na ziemi. A gdy słyszą o krwawym stłumieniu powstania, chcą upamiętnić ich ofiary dwoma minutami ciszy w szkole. Nauczyciel, który nic na ten temat nie wie, wścieka się, ale pewnie wszystko by się rozeszło po kościach, gdyby nie ludzie partii, którzy dostrzegli dla siebie szansę na to by się wykazać. I zaczyna się maraton przesłuchań, intryg i manipulacji, wszystko byle tylko złamać ich więzi, przyjaźń i udowodnić, że władze potrafią zmusić do tego byś nawet własnych rodziców czy dzieci, potrafił wydać jako kontrrewolucjonistów.
Młodzi aktorzy dobrze radzą sobie ze swoimi rolami, dobrze oddano atmosferę lat 50 w Niemczech 


Wschodnich. To naprawdę ogląda się z ciekawością, choć przewidujemy koniec tej historii.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza