Ja już powoli zapominam o własnych podsumowaniach roku 2013, ale z przyjemnością grzebię na różnych stronkach i blogach podglądając np. czego słuchaliście i jak typujecie najlepsze płyty roku. Dzięki temu sam zbieram różne tytuły - od czego jest muzodajnia, spotify, czy Deezer? Spodziewajcie się więc w najbliższym czasie garści notek muzycznych.
Wśród wypatrzonych jest właśnie Oberschlesien (Górny Śląsk), czyli chłopaki z Piekar Śląskich, którzy często porównywani są do Rammstein (może stąd pomysł na nazwę po niemiecku?). Tym, którzy oglądają różne talent show pewnie są znani od dawna, ale ja raczej omijam takie programy z daleka - niewiele prawdziwych perełek, a nawet te warte zauważenia nie zawsze mają na tyle charakteru, by potem nie dać się przerobić według gustu producentów (kto dziś pamięta Ewelinę Flintę, różne gwiazdki z Idola?). Wyjątki tylko potwierdzają regułę. Ja rozumiem, że to dla wielu kapel i solistów ogromna szansa (Bednarek), ale też niewielu młodych ma w sobie potencjał na całą płytę, a nie tylko kilka kawałków.