Długo odkładałem napisanie notki o tym filmie, bo nie jest mi wcale łatwo o nim napisać. Postać księdza Kaczkowskiego jest dla mnie osobiście ważna, czytałem jego książki, obserwowałem jego poczynania, oglądałem wywiady i uważam, że jak mało kto zasługuje na to by o nim powiedzieć: owoce zostawił po sobie dobre. Nie był na pewno ideałem, ale potrafił pociągnąć za sobą innych do tego by czynić dobro, fascynował, a jego doświadczenie choroby i cierpienia jest ogromną lekcją dla nas wszystkich - znaleźć sens nawet w tym co trudne i przekuć to na coś dobrego... Dlatego film również jest dla mnie ważny i cieszyłem się na niego bardzo. Nie uważam jednak go za arcydzieło, dlatego tak trudno mi było zebrać się do napisania różnych refleksji po jego obejrzeniu. Na pewno zasługuje na duże brawa kolejna świetna rola Dawida Ogrodnika - to co wyczynia ten facet przeobrażając się w kolejne postacie jest fenomenalne. Udało się też...
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film; drama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film; drama. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
