Jutro powraca na ekrany Multikina cykl na żywo w kinach z teatrami, na razie jedynie powtórki, ale kilka przegapiłem, więc idę z przyjemnością. Znowu więc idę na łatwiznę i notka będzie krótka o czymś co się ogląda jednym okiem, jednocześnie pracując na kompie.
Duff i Wazowski to serial kryminalny, ale dość lekki, nawet z pewnymi akcentami komediowymi. Odcinki składają się na pewną większą historię rozpracowywania bossów narkotykowego gangu.
Tyle, że obie kobiety próbują robić to początkowo niezależnie od siebie, dopiero potem łącząc siły, choć działają sobie na nerwy. Jedna jest dość sztywna, przyzwyczajona do pracy za biurkiem, druga z wydziału narkotykowego, od lat na ulicy, pracując pod przykrywką, nagina zasady jak może, bo przecież liczy się skuteczność.
Obie ambitne, mają swoje wizje działania, które niekoniecznie się pokrywają i tak oto tworzy nam się niezłe pole do iskrzenia. Nawet przestępcy nie są tu aż tak bardzo serio.
Da się oglądać, choć to raczej do szybkiego zapomnienia.
Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz