Strony

poniedziałek, 14 września 2026

Wszyscy mówią o Jamiem, czyli mam prawo tu być

Środowiska prawicowo-konserwatywne mogą dostać piany przy tym spektaklu, Teatr Syrena odsądzać zaś od czci i wiary, widz będzie jednak oceniał przede wszystkim jakość artystyczną, a nie plotki na temat tego o czym "Wszyscy mówią o Jamiem" jest. Sam jestem ciekawy na ile ta propozycja repertuarowa okaże się hitem - na pewno ma potencjał, nośny choć kontrowersyjny temat, a obsada i głosy zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. 

Na początek powiedzmy: ta historia wydarzyła się naprawdę. W 2011 r. Jamie, szesnastolatek z niewielkiego miasteczka w północno-wschodniej Anglii, został bohaterem filmu dokumentalnego BBC, ponieważ postanowił pójść na bal maturalny w sukience, a w przyszłości robić karierę jako drag queen. Potem była premiera na West Endzie i wreszcie film. I można oczywiście krzyczeć: to promocja "inności" i propagowanie szkodliwej "mody" (albo ideologii jak chcą niektórzy), ale w tej historii po pierwsze jest człowiek i jego opowieść, a po drugie kilka ważnych tematów do przemyślenia zarówno dla nastolatków, jak i dla starszych. 

 


O ile bowiem wywieszanie tęczowej flagi i słowa wsparcia "możesz robić co chcesz" ktoś odbierze jako zachowania, których nie pochwala, to chyba nie znajdziemy nikogo (przynajmniej mam taką nadzieję) kto nie poczuje ukłucia w sercu gdy widzi ojca mówiącego do syna że się go brzydzi, nazywa go potworem i wynaturzeniem. W tej historii droga do tego by stać się bardziej pewnym siebie i odważnie mówić o tym jak chcę się ubierać i co robić, jest długa i usiana kolcami. Zarówno nieobecność ojca i jego odrzucenie, jak wyszydzanie, przemoc w szkole, są doświadczeniem wielu osób, które choćby w niewielkim stopniu nie mieszczą się w kanonie oczekiwań i "norm". Wlanie otuchy - nie jest żadnym "potworem", masz prawo być sobą, wyrażać siebie, poszukujesz, może nie jesteś pewien, ale zawsze możesz liczyć na akceptację, jest cholernie ważne i dobrze że to wybrzmiewa. Gdy bowiem ktoś chcąc wyrazić niechęć lub brak zrozumienia dla zachowania, przekreśla człowieka, sam udowadnia że ma w sobie mało człowieczeństwa a co dopiero mówić o empatii.  
W tym przypadku sukienki które pragnie nosić chłopak to jakaś jego forma poszukiwań, marzeń, a nie forma prowokowania kogokolwiek. 
 

Choć próbując pomieścić różne wątki w spektaklu reżyserująca go Agnieszka Płoszajska rozbudowała go aż do trzech godzin, muszę przyznać że niewiele tu dłużyzn i nie ma raczej miejsca na nudę. Szczególnie w pierwszym akcie - sporo dobrej energii (czuje się ją w scenach klasowych), trochę humoru, dobrze nastraja nas do całości. W drugim akcie jest bardziej refleksyjnie, piosenki też są spokojniejsze, ale może rzeczywiście wszystko to było potrzebne, by trochę pokazać więcej tła i uczuć, jakie targają poszczególnymi postaciami.   



Historia może i mało skomplikowana, przewidywalna, to jednak wcale nie odbiera przedstawieniu siły. Tu jednak duża zasługa obsady, która po prostu nadaje temu charakteru, życia, sprawia że te postacie nie są papierowe. Duże brawa za różnorodność, energię, za serce! Co prawda obsada jest podwójna i nie wiem czy wszyscy będą dawać radę równie dobrze, ale trzymam za to kciuki. Nasz wieczór był fantastyczny m.in. dzięki Kubie Szyperskiemu (Jamie - duże brawa), Katarzynie Walczak (mama), Marcie Burdynowicz (Ray - każdemu tylko życzyć takiej "ciotki"), Julii Kafar (Pritti Pasha), a to tylko ci którzy nas najbardziej zachwycili wokalnie. Równie dobrze wypada reszta klasy, czy drag queen którzy wprowadzają chłopaka "w rolę". 

Co jeszcze warto pochwalić? Szybkie i pomysłowe zmiany scenografii - jak niedużo trzeba, a efekt jest. No i muzykę, ale ta zawsze w Syrenie grana na żywo brzmi świetnie (może czasem ciut zbyt głośno i utrudnia zrozumienie słów). 

Słabości spektaklu? Na pewno zabrakło nam tego efektu przemiany, czyli najbardziej spektakularnego wcielenia Jamiego, które potem tak żywo było omawiane. Aha, no i chyba nie nazwałbym tego "przedstawieniem rodzinnym", bo jednak słownictwo i tematyka ustawia barierę na 15-16 lat. Warto może jednak obejrzeć go razem, by rozmawiać o tym co przeżywają obecnie nastolatki, jak patrzą na swoich kolegów, koleżanki, jak budują relacje, czy potrafią akceptować inność w swoim otoczeniu. 

 

Podobało się. Może nie użyję słów typu: genialne, wyjątkowe itp. ale uważam że warto się wybrać i ocenić samemu.  

Więcej o spektaklu tu: https://teatrsyrena.pl/wszyscy-mowia-o-jamiem/ 

„Everybody’s Talking About Jamie”
Libretto i słowa piosenek – Tom MacRae
Muzyka – Dan Gillespie Sells
Na podstawie pomysłu Jonathana Butterella
Reżyseria: Agnieszka Płoszajska
Choreografia: Michał Cyran
Tłumaczenie: Jacek Mikołajczyk
Kierownictwo muzyczne: Tomasz Filipczak
Scenografia: Anna Chadaj
Kostiumy: Emil Wysocki
Reżyseria świateł: Katarzyna Łuszczyk
Przygotowanie wokalne: Zuzanna Falkowska
Asystent reżyserki: Michał Konarski
Reżyseria dźwięku: Jakub Niedźwiedź
Charakteryzacja: Daria Skrzypkowska
Produkcja: Kamil Sadowski, Justyna Pielak, Zuzanna Miladinović
 

Obsada: Jamie New Kuba Szyperski/Krystian Embradora
Margaret New Katarzyna Walczak/Edyta Krzemień
Pritti Pasha Julia Kafar
Pritti Pasha/Fatimah Dominika Sobol
Hugo Battersby/Loco Chanelle Mateusz Deskiewicz
Hugo Battersby/Loco Chanelle/Wayne New/Dzida Turner Michał Konarski
Miss Hedge Małgorzata Majerska/Beatrycze Łukaszewska
Ray Marta Burdynowicz
Dean Paxton Jędrzej Czerwonogrodzki
Dean Paxton/Mickey Stefan Andruszko
Majka Virgin Twoja Stara
Wayne New/Dzida Turner Jeremiasz Gzyl
Wera Le Chic Łukasz Kamiński
Bex Dominika Łysakowska
Vickey Angele Villanueva Jara
Becca Liudmyla-Aisata Bolli
Sayid Michał Talar
Levi Dawid Krasiński
Cy Patryk Maślach
Swing Klaudia Duda/Bartosz Łyczek

Zespół muzyczny
Dyrygent i instrumenty klawiszowe: Tomasz Filipczak
Gitara basowa: Paweł Bomert
Gitara: Jan Malecha
Saksofon: Mariusz "Fazi" Mielczarek
Puzon: Andrzej Rękas
Trąbka: Piotr „Ziarek" Ziarkiewicz
Perkusja: Grzegorz Poliszak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz