Myślałeś kiedyś o tym jak gromadzić te ulotne chwile towarzyszące dobremu filmowi, spektaklowi, płycie czy książce? To miejsce na dzielenie się opiniami czy emocjami. Zachwytem i rozczarowaniem. Mam nadzieję, że będzie ono nie tylko dla mnie. W natłoku śmieci warto szukać perełek - każdy dzień to jedna propozycja kulturalna w notatniku. Znajdźmy czas dla siebie - na książkę, kino, teatr, koncert czy płytę. Jeżeli nie teraz to kiedy?
Strony
▼
wtorek, 23 czerwca 2015
Songs of Innocence - U2, czyli powrót do młodości, ale trochę wymęczony
Na dziś muzycznie. Najpierw zapowiedź notki na temat ostatniej płyty U2. Tak jak zwykle zaraz po premierze pędzę by kupić krążek tej kapeli jak najszybciej i to w rozbudowanej wersji, tak tym razem to co słyszałem jakoś mnie nie przekonywało. I doczekałem aż w Biedronce sprzedawali to za 19 złotych. Dobrze, że nie w koszach po 5 złotych - trochę wstyd dla takiej kapeli, wcale nie tak daleko od premiery płyty, nie?
Kilka fajnych tekstów, brzmieniowo niestety bardzo wtórnie, chyba chłopaki trochę wymuszali z siebie tę płytę albo kombinowali jak by tu zadowolić fanów i sponsora (to ten krążek rozdawano użytkownikom Apple). Po raz pierwszy chyba nawet nie mam ochoty na płytę w wersji deluxe z dodatkowymi wersjami.
Więcej napiszę wkrótce, a na razie sami posłuchajcie.
Chlopaki w pietke gonia-niestety od dluzszego czasu. :) Dla mnie dodatkowe wersje "bez pradu" brzmia zdecydowanie lepiej.
OdpowiedzUsuńChlopaki w pietke gonia-niestety od dluzszego czasu. :) Dla mnie dodatkowe wersje "bez pradu" brzmia zdecydowanie lepiej.
OdpowiedzUsuńto muszę wysłuchać przy okazji... W sumie młode kapele też nie zaskakują niczym oryginalnym
Usuń